Stalowa Wola stawia na samodzielność – rusza projekt mieszkań wspomaganych

Stalowa Wola stawia na samodzielność – rusza projekt mieszkań wspomaganych

Na rogu Hutniczej i Kwiatkowskiego w Stalowej Woli ma stanąć budynek, który nie będzie zwykłym adresem na mapie. Miasto planuje tam mieszkania treningowe i wspomagane, wpisane w jeden ciąg z Warsztatami Terapii Zajęciowej „Nadzieja” i powstającym Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym. To właśnie tu ma się rozegrać ważny etap przejścia od zależności do większej samodzielności. Dla części osób będzie to po prostu inwestycja, dla innych – szansa na codzienne życie z większym wsparciem i większą godnością.

  • Przy Hutniczej i Kwiatkowskiego ma powstać miejsce, które domknie społeczny ciąg
  • W planie są trzy mieszkania i wsparcie specjalistów na co dzień
  • Radni i MOPS mówią o potrzebie, która dojrzewała od lat

Przy Hutniczej i Kwiatkowskiego ma powstać miejsce, które domknie społeczny ciąg

Miasto przygotowuje inwestycję, która ma wypełnić lukę w miejskim systemie pomocy. Obiekt stanie tam, gdzie już teraz skupiają się działania kierowane do osób potrzebujących wsparcia: obok Warsztatów Terapii Zajęciowej „Nadzieja” i w sąsiedztwie Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, którego uruchomienie jest już blisko. Dzięki temu ten fragment Stalowej Woli ma stać się miejscem, w którym pomoc nie będzie rozproszona, tylko pod ręką i w zasięgu jednego, dobrze przemyślanego układu.

Prezydent Lucjusz Nadbereżny poinformował, że projekt został złożony do Funduszu Dopłat obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, a miasto dostało pieniądze na realizację zadania.

„Otrzymaliśmy dofinansowanie w kwocie 3 290 000 zł” – mówił Lucjusz Nadbereżny.

Cała inwestycja ma kosztować 4 260 000 zł, a brakującą część dopłaci miasto z własnego budżetu. Z perspektywy mieszkańców oznacza to, że samorząd nie odkłada tematu na później, tylko bierze go na siebie i domyka finansowanie, by przedsięwzięcie mogło ruszyć bez przeciągania.

W planie są trzy mieszkania i wsparcie specjalistów na co dzień

W nowym budynku mają powstać trzy mieszkania dla ośmiu osób. Dwa lokale treningowe będą przeznaczone dla sześciu osób, a jedno mieszkanie wspomagane dla dwóch. To nie ma być zwykła przestrzeń do zamieszkania, ale miejsce, w którym codzienność będzie ćwiczona i porządkowana przy udziale specjalistów.

W środku zaplanowano także części wspólne, między innymi salon, aneks kuchenny i zaplecze dla osób wspierających mieszkańców. Taki układ nie jest przypadkowy – właśnie wspólna przestrzeń pozwala uczyć się prostych, ale ważnych czynności: organizowania dnia, korzystania z kuchni, dbania o dom i o siebie. W przypadku osób z niepełnosprawnościami to bywa różnica między biernym pobytem a realnym przygotowaniem do bardziej niezależnego życia.

Miasto ma już gotowy projekt i pozwolenia, teraz potrzebna jest aktualizacja kosztorysów i ogłoszenie przetargu. Z zapowiedzi władz wynika, że postępowanie ma zostać uruchomione na przełomie maja i czerwca, a całość ma zostać zrealizowana w ciągu 24 miesięcy.

„Mamy projekt z pozwoleniami, będziemy w tej chwili aktualizować kosztorysy i przygotowywać ogłoszenie przetargu” – zapowiedział prezydent Nadbereżny.

Radni i MOPS mówią o potrzebie, która dojrzewała od lat

W wypowiedziach samorządowców wybrzmiewała jedna myśl – to miejsce od dawna powinno służyć celom społecznym, a nie komercyjnym. Prezydent przypomniał, że wcześniej pojawiały się pomysły sprzedaży terenu, jednak ostatecznie miasto wybrało inną drogę.

„Podjęliśmy decyzję, aby to miejsce służyło pod względem społecznym” – podkreślił Lucjusz Nadbereżny.

Podobnie mówiła Karolina Paleń, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej. Zwracała uwagę, że to rozwiązanie przemyślane, osadzone w dobrym miejscu i dające osobom potrzebującym odpowiednie warunki.

„Mieszkania wspomagane i treningowe powstaną w najlepszym miejscu, w najlepszej lokalizacji i najlepszych warunkach” – oceniła.

Elżbieta Kulpa, przewodnicząca Komisji Budżetu i Finansów, podkreślała z kolei, że taka forma wsparcia może otworzyć drogę do nauki samodzielności, a w przyszłości chciałaby widzieć przy tym także zakład aktywności zawodowej. Z kolei Aleksander Kapuściński przypomniał, że całą sprawę trzeba rozpatrywać nie tylko przez dokumenty i formalności, ale przede wszystkim przez los konkretnej osoby.

„Musimy myśleć o człowieku, o jego słabościach, możliwościach poruszania się w niełatwej rzeczywistości” – mówił.

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Piotr Pierścionek zwracał uwagę, że w takim miejscu pomoc będzie skierowana głównie do osób z niepełnosprawnościami, które mają trudności w codziennym funkcjonowaniu. Jak zaznaczył, chodzi o to, by dzięki wsparciu specjalistów mogły żyć możliwie niezależnie, a jednocześnie bez poczucia osamotnienia.

„Tego poziomu wsparcia brakowało do tej pory” – stwierdził.

W podobnym tonie wypowiadał się Kazimierz Jańczyk z Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu „Nadzieja”, wskazując, że dla osób wrażliwych i potrzebujących akceptacji ważne jest nie tylko miejsce, ale i poczucie bezpieczeństwa. Tego typu inwestycja ma więc znaczenie większe niż sam mur i dach – staje się fragmentem miejskiej odpowiedzi na problemy, których nie da się rozwiązać jednym programem.

W przypadku mieszkań treningowych umowy będą zawierane na czas określony. Mieszkania wspomagane, przeznaczone dla osób ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, mogą być przyznawane bezterminowo. To właśnie ten element sprawia, że projekt nie wygląda jak doraźna pomoc, ale jak stabilne wsparcie szyte pod realne potrzeby ludzi, którzy nie zawsze mogą liczyć na pełną samodzielność bez czyjegoś ramienia obok.

na podstawie: Urząd Miasta.