Na stadionie bez presji. Bieg Niebieskich Sznurówek poruszył Stalową Wolę

Na stadionie bez presji. Bieg Niebieskich Sznurówek poruszył Stalową Wolę

Na stadionie lekkoatletycznym w Stalowej Woli nie było nerwowego patrzenia na zegarek ani walki o podium. Była za to cicha, ale bardzo wyraźna energia ludzi, którzy przyszli pobiec obok dzieci w spektrum autyzmu i ich rodzin. „Bieg Niebieskich Sznurówek” zamienił sportowy obiekt w miejsce wsparcia, uważności i prostych gestów, które zostają w pamięci na długo.

  • Na stadionie liczył się wspólny krok, nie wynik
  • Medale, atrakcje i pomoc, która wyszła poza sport

Na stadionie liczył się wspólny krok, nie wynik

W niedzielę, 26 kwietnia, stadion wypełnił się uczestnikami wydarzenia przygotowanego właśnie po to, by mówić o spektrum autyzmu bez dystansu i bez skrótów. Obok rodzin pojawili się mieszkańcy, którzy chcieli po prostu być obecni, dodać otuchy i pokazać, że takie inicjatywy nie są dodatkiem do życia miasta, ale jego ważną częścią.

Monika Pachacz–Świderska, zastępca prezydenta Stalowej Woli, podkreślała, że siła tego spotkania bierze się z empatii i gotowości do bycia razem.

„To wydarzenie pokazuje, jak niezwykłą siłę ma nasza społeczność – siłę, która rodzi się z empatii i gotowości do bycia razem” – mówiła.

Na bieżni nie chodziło o rekordy. Liczył się ruch, obecność i poczucie, że każdy przebiegnięty odcinek ma znaczenie większe niż sam sportowy wynik. Taka formuła daje dzieciom i ich bliskim przestrzeń bez presji, a jednocześnie oswaja temat autyzmu w bardzo naturalny sposób.

Medale, atrakcje i pomoc, która wyszła poza sport

Program wydarzenia był prosty, ale przemyślany. Zaplanowano biegi na 100, 200 i 400 metrów, a wokół nich pojawiły się atrakcje, które pomagały najmłodszym czuć się swobodnie. Były dmuchańce, maskotki, pakiety startowe i medale dla każdego uczestnika. Ten detal miał duże znaczenie. Dla dzieci to znak, że nie trzeba wygrać, by zostać zauważonym.

Stadion niósł tego dnia więcej niż sportowy gwar. Widać było rodziny, które przyszły tu nie tylko po ruch, ale też po zwykłą, ludzką życzliwość. Właśnie dlatego takie wydarzenia mają realną wartość – pomagają budować większą świadomość o spektrum autyzmu i przypominają, że wsparcie zaczyna się od obecności, a nie od wielkich słów.

W trakcie imprezy uczestnicy włączyli się również w akcję charytatywną na rzecz Fundacji Cancer Fighters. To ważny gest, bo łączył dwie wrażliwości naraz – troskę o dzieci i solidarność z osobami zmagającymi się z chorobą. Organizatorem biegu była firma TGM Company, a honorowy patronat objął prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny.

Warto też pamiętać, że w Stalowej Woli działa poradnia dla dzieci z autyzmem w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej, w Ambulatorium przy ul. Kwiatkowskiego 2. Dla wielu rodzin to miejsce pierwszego kontaktu z pomocą, diagnozą i dalszym wsparciem. Taki adres nie jest tylko punktem na mapie. To realna pomoc, która w codziennym życiu bywa bezcenna.

na podstawie: Urząd Miasta Stalowej Woli.