W Stalowej Woli ruszyła walka o Narodowy. 101 drużyn stanęło do gry

W Stalowej Woli ruszyła walka o Narodowy. 101 drużyn stanęło do gry

Na stadionie PCPN przy ul. Hutniczej od rana zbierały się młode drużyny, a z boisk niosły się emocje większe niż w wielu dorosłych meczach. W Stalowej Woli pojawiło się 101 zespołów z Podkarpacia, bo stawką był awans do finału na murawie PGE Narodowego w Warszawie. Dla dzieci to była rywalizacja, ale też pierwsza poważna próba charakteru i sportowej odwagi.

  • Turniej, z którego wyrastają późniejsi reprezentanci
  • Doping i pogoda zrobiły z turnieju prawdziwe widowisko

Turniej, z którego wyrastają późniejsi reprezentanci

Puchar Tymbarku od lat ma w Polsce wyjątkową rangę. To największe dziecięce rozgrywki piłkarskie w Europie, a ich historia pokazuje, że szkolne boiska potrafią być początkiem dużej kariery. Wśród dawnych uczestników są Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik i Ewa Pajor, więc dla młodych graczy sam udział w turnieju ma ciężar większy niż zwykły szkolny sprawdzian.

W Stalowej Woli było to wyraźnie widać w każdym meczu. Zawodniczki i zawodnicy grali z pełnym skupieniem, pilnowali każdego odbioru i każdej szansy pod bramką. Właśnie w takich spotkaniach rodzi się sportowa dyscyplina, a obok niej coś równie ważnego – umiejętność podnoszenia się po błędzie i grania do końca.

Doping i pogoda zrobiły z turnieju prawdziwe widowisko

Dużo dała też atmosfera wokół boisk. Rodzice, trenerzy i kibice tworzyli głośne tło dla kolejnych spotkań, a przy takich rozgrywkach każdy okrzyk z trybun dodaje odwagi. Do tego doszły dobre warunki pogodowe, które pozwoliły grać bez pośpiechu wymuszonego przez aurę i bez szukania wymówek.

Na uwagę zasługiwało również przygotowanie stadionu PCPN. Murawa prezentowała się bardzo dobrze, a to w turnieju dziecięcym ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Gładkie boisko i sprawna organizacja pozwalają młodym piłkarzom skupić się na tym, co najważniejsze – na grze, współpracy i walce o każdy centymetr przestrzeni.

Przed drużynami zostało jeszcze wiele spotkań, ale już teraz widać, że tegoroczne finały wojewódzkie stoją na wysokim poziomie. Dla jednych sam udział to duże przeżycie. Dla innych – pierwszy krok w stronę marzenia, które kończy się dopiero tam, gdzie czeka murawa PGE Narodowego.

na podstawie: Urząd Miasta Stalowej Woli.