[PIŁKA NOŻNA] Znicz Pruszków – Stal Stalowa Wola 4:2. Słupek Rogalskiego, gol Ratajczyka w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Znicz Pruszków – Stal Stalowa Wola 4:2. Słupek Rogalskiego, gol Ratajczyka w Betclic 2. lidze

W 42. minucie Stal była już po golu kontaktowym i strzale Anthony’ego Rogalskiego w słupek, ale zamiast wyrównania doczekała się trafienia Adama Ratajczyka. To był moment, w którym niedzielny mecz w Pruszkowie wymknął się gościom: Znicz Pruszków wygrał ze Stalą Stalowa Wola 4:2, choć stalowowolanie mieli okazje, by wynik wyglądał inaczej.

Słupek Rogalskiego i odpowiedź Ratajczyka

Wyjazd do lidera Betclic 2. ligi zaczął się dla Stali fatalnie. Dwa błędy w defensywie dały gospodarzom prowadzenie 2:0 już po 16 minutach. W 11. minucie trafił Jarosław Jach, a pięć minut później wynik podwyższył Tymon Proczek. Znicz szybko wykorzystał potknięcia rywala, zaś przyjezdni musieli odrabiać straty, zanim zdążyli na dobre wejść w spotkanie.

Odpowiedź przyszła w 29. minucie. Łukasz Furtak zdobył bramkę na 2:1 i przywrócił Stali nadzieję, że ten mecz da się jeszcze odwrócić. Chwilę później Rogalski trafił w słupek. Gdyby piłka wpadła do siatki, goście wróciliby do stanu 2:2. Zamiast tego w 42. minucie Ratajczyk strzelił dla Znicza na 3:1. Różnica między możliwym remisem a dwubramkową stratą najlepiej pokazuje, jak kosztowny okazał się ten fragment dla stalowowolan.

Jeszcze w pierwszej części Stal dokonała zmiany z udziałem P. Zyry i G. Nongo. Żółtą kartkę obejrzał też Rogalski, a tuż przed zejściem drużyn do szatni upomniany został strzelec pierwszego gola dla gospodarzy, Jach. Najważniejszy dla obrazu meczu pozostawał jednak wynik: po trafieniu Furtaka goście złapali kontakt, lecz nie zdołali utrzymać go do końca połowy.

Niewykorzystane okazje Stali, gol Proczka z wolnego

Od początku drugiej części w Stali zaszły kolejne korekty personalne. Nie zamknęły one meczu w jednym kierunku, bo goście nadal potrafili stworzyć zagrożenie. Jakub Jeleń chybił z bliska, a Hebel w sytuacji sam na sam uderzył nad bramką. Były to szanse, które mogły znów zmniejszyć stratę. Z perspektywy kibiców ze Stalowej Woli właśnie ich niewykorzystanie boli obok błędów z pierwszego kwadransa.

Znicz długo utrzymywał dwubramkowe prowadzenie, aż w 80. minucie Proczek trafił po raz drugi. Tym razem popisał się strzałem z rzutu wolnego z około 20 metrów i zrobiło się 4:1. Stal odpowiedziała jeszcze próbą Dawida Wolnego, który trafił w słupek, a w doliczonym czasie Hebel zdobył bramkę ustalającą wynik na 4:2. Końcowe trafienie nie zmieniło losów spotkania, pokazało jednak, że goście szukali gola do ostatnich minut.

Dla obu drużyn był to mecz rozgrywany w odmiennej sytuacji ligowej. Pruszkowianie przystępowali do 10. kolejki jako liderzy, mając za sobą serię czterech zwycięstw i remisu w pięciu ostatnich spotkaniach. Po niedzielnym triumfie mają 23 punkty i zajmują pierwsze miejsce. Stal pozostała z 10 punktami na 13. pozycji. Warto też pamiętać, że w pięciu ostatnich bezpośrednich meczach to stalowowolanie wygrywali częściej, trzy razy przy dwóch zwycięstwach Znicza. Tym razem górą byli gospodarze, podobnie jak w poprzednim spotkaniu tych zespołów w maju 2025 roku.

Stal jest przy tym w trakcie zmian rozpoczętych we wrześniu. Po rozstaniu z Jarosławem Skrobaczem obowiązki pierwszego trenera przejął dotychczasowy asystent Mariusz Arczewski. Jego debiut w tej roli, wygrany mecz z Resovią, dawał powód do nadziei. W Pruszkowie drużyna pokazała, że umie dochodzić do sytuacji bramkowych, ale przeciw liderowi zapłaciła za błędy pod własną bramką i brak skuteczności w kluczowych chwilach.

Następny mecz Stal rozegra 10 października u siebie ze Śląskiem Wrocław II. Znicz dzień później pojedzie do Bydgoszczy na spotkanie z Zawiszą.

Znicz PruszkówStatystykaStal Stalowa Wola
4Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły