Stalowa Wola jedzie do Katowic z mocnym budżetem i ambicjami

Stalowa Wola jedzie do Katowic z mocnym budżetem i ambicjami

Stalowa Wola nie przyjechała do Katowic tylko po obecność na sali konferencyjnej. Przyjechała z rachunkiem, planem i argumentami, które w gospodarczym świecie ważą więcej niż deklaracje. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego miasto pokazało się jako samorząd, który umie łączyć wielkie inwestycje z twardą dyscypliną finansową. W tle są energetyka, nowe technologie i inwestorzy, ale najważniejsze pozostaje jedno – czy za ambicją stoją liczby.

  • W Katowicach padły słowa o energii, inwestorach i nowym kierunku rozwoju
  • Rekordowy budżet daje Stalowej Woli przestrzeń do dalszych ruchów
  • Reforma PIT mocno podbiła dochody miasta

W Katowicach padły słowa o energii, inwestorach i nowym kierunku rozwoju

Podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbywa się w Katowicach pod hasłem „Siła dialogu”, Stalową Wolę reprezentował I Zastępca Prezydenta Miasta Tomasz Miśko. Miasto pojawiło się tam nieprzypadkowo, bo rozmowy dotyczyły spraw, które wyznaczają dziś tempo rozwoju wielu samorządów – bezpieczeństwa energetycznego, technologii przyszłości i przyciągania kapitału.

W centrum panelu znalazły się małe reaktory modułowe, technologie wodorowe oraz pytanie, jak budować warunki dla nowych inwestycji. Dla miasta o silnym przemysłowym DNA to nie jest teoretyczna dyskusja. To szukanie przewagi tam, gdzie jutro zaczyna się już dziś.

Rekordowy budżet daje Stalowej Woli przestrzeń do dalszych ruchów

W 2026 roku plan finansowy miasta robi wrażenie również poza granicami regionu. Dochody zaplanowano na ponad 1,03 mld zł, a wydatki majątkowe mają stanowić 56,58 procent budżetu. To oznacza, że ciężar przesuwa się wyraźnie w stronę inwestycji, a nie samego bieżącego utrzymania.

Najmocniej widać to w liczbach: – ponad połowa dochodów majątkowych ma pochodzić ze źródeł zewnętrznych, głównie z dotacji i sprzedaży majątku, – miasto prowadzi 87 zadań inwestycyjnych, – cała nadwyżka operacyjna, szacowana na 48,43 mln zł, ma zasilać wkład własny do projektów, – dług publiczny na poziomie 47,66 procent dochodów ogółem pozostaje pod kontrolą.

Ten układ sprawia, że Stalowa Wola nie rozprasza sił. Stawia na przedsięwzięcia o największym znaczeniu, przede wszystkim w strefie gospodarczej, przy infrastrukturze transportowej i w działaniach poprawiających codzienny komfort mieszkańców.

Reforma PIT mocno podbiła dochody miasta

Na finansową pozycję Stalowej Woli wyraźnie wpłynęła reforma systemu dochodów jednostek samorządu terytorialnego z 2025 roku. To właśnie wtedy wpływy z podatku PIT poszły mocno w górę. Z poziomu około 64 mln zł przed zmianami wzrosły do ponad 180 mln zł w 2025 roku, a w 2026 roku mają sięgnąć blisko 200 mln zł.

To przesunęło ciężar dochodów bieżących miasta właśnie na podatki płacone przez mieszkańców i firmy działające na jego terenie. Równocześnie zmalała rola subwencji ogólnej, więc kondycja budżetu jeszcze silniej zależy od realnej aktywności gospodarczej. W przypadku miasta z mocnym zapleczem przemysłowym taki model działa na jego korzyść.

Dane rankingowe tylko to potwierdzają. Stalowa Wola zajmuje: – 4. miejsce w Polsce pod względem dochodów własnych per capita, – 4. miejsce w wydatkach inwestycyjnych per capita, – wysoką pozycję także w dynamice inwestycji.

W zestawieniu z miastami o znacznie większej liczbie mieszkańców wynik robi tym większe wrażenie. Stalowa Wola pokazuje, że skala nie zawsze musi iść w parze z ociężałością. Tu liczy się tempo, konsekwencja i umiejętność korzystania z nowych możliwości.

na podstawie: Urząd Miasta Stalowej Woli.