[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Stal Stalowa Wola – Rekord Bielsko-Biała 1:1. Punkt po wyrównanym meczu w Stalowej Woli

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Stal Stalowa Wola – Rekord Bielsko-Biała 1:1. Punkt po wyrównanym meczu w Stalowej Woli

Stal Stalowa Wola i Rekord Bielsko-Biała podzieliły się punktami po remisie 1:1, a do przerwy na tablicy widniał już ten sam wynik. Na stadionie Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej w Stalowej Woli gospodarze długo gonili rezultat, ale w końcówce pierwszej połowy dopięli swego i uratowali remis w meczu sąsiadów z tabeli Betclic 2. ligi.

Rekord pierwszy trafił, Stal odpowiedziała przed zejściem do szatni

Spotkanie od początku miało wyrównany charakter, ale to goście jako pierwsi znaleźli drogę do bramki. W 23. minucie K. Kasprzak wykorzystał swoją okazję i Rekord objął prowadzenie 1:0. Stal nie spuściła jednak głowy, tylko konsekwentnie szukała odpowiedzi, a to przyniosło efekt tuż przed przerwą.

W 45. minucie P. Zemło doprowadził do wyrównania, dzięki czemu gospodarze zeszli do szatni z wynikiem 1:1 i poczuciem, że jeszcze wszystko jest do ugrania. To był ważny moment, bo w Stalowej Woli nikt nie chciał patrzeć na kolejny mecz, w którym zespół zostaje z niedosytem. A przecież przed tą kolejką Stal miała 35 punktów i zajmowała 13. miejsce, podczas gdy Rekord był tylko oczko wyżej, z dorobkiem 37 punktów.

Po przerwie coraz więcej walki niż płynnej gry

Po zmianie stron obraz meczu nie był już tak otwarty jak w pierwszej części. Z każdą minutą przybywało nerwowości, a wraz z nią żółtych kartek. Sędzia musiał sięgać po nie coraz częściej, szczególnie wobec zawodników Rekordu, którzy zbierali upomnienia w drugiej połowie jedno po drugim. Stal również nie uniknęła kartek, ale to goście częściej łapali się za głowę po kolejnych przerwanych akcjach.

Oba zespoły próbowały jeszcze ruszyć po pełną pulę, jednak bez rozstrzygnięcia. W 61. minucie Rekord przeprowadził potrójną zmianę, szukając świeżej energii, a z czasem swoje roszady zaczęła też robić Stal. Gospodarze wprowadzili nowych zawodników w 66., 72. i 84. minucie, ale nie udało się przełamać remisu. Najbliżej decydującego ciosu było raczej po stronie walki i fizycznych starć niż czystych sytuacji podbramkowych.

Dla Stali to punkt, który można odczytywać dwojako. Z jednej strony gospodarze zdołali odpowiedzieć na straconego gola i nie oddali meczu bez walki, z drugiej pozostaje poczucie, że przy własnym stadionie można było pokusić się o coś więcej. Teraz przed drużyną z Stalowej Woli kolejny ważny sprawdzian, bo już 30 kwietnia czeka wyjazd do Zagłębia Sosnowiec .

Stal Stalowa WolaStatystykaRekord Bielsko-Biała
1Gole1