Prawie 2,5 promila na rowerze - siedmiu kierujących wpadło koło Stalowej Woli

Prawie 2,5 promila na rowerze - siedmiu kierujących wpadło koło Stalowej Woli

Stalowowolscy policjanci zatrzymali siedmiu rowerzystów, którzy jechali po alkoholu. Najwięcej miał 58-latek z Woli Rzeczyckiej - w jego organizmie było blisko 2,5 promila. Jeden z kierujących odmówił przyjęcia mandatu i sprawa trafi do sądu.

Tylko w ostatnich dniach funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli przerwali jazdę siedmiu rowerzystom, którzy wcześniej pili alkohol. Kontrole objęły kilka miejscowości w powiecie stalowowolskim, a wyniki pokazały, że problem wciąż jest bardzo realny.

W piątek na terenie gminy Pysznica policjanci zatrzymali dwóch rowerzystów. Obaj mieli poniżej 0,5 promila alkoholu w organizmie i każdy z nich dostał mandat po 1000 zł. W weekend mundurowi ujawnili kolejnych trzech nietrzeźwych kierujących. 58-latek kontrolowany w Woli Rzeczyckiej miał blisko 2,5 promila, a 57-latek w Chwałowicach - ponad 2 promile. Obaj zostali ukarani mandatami po 2500 zł.

Najwięcej kłopotów będzie miał 50-latek zatrzymany w Pysznicy z wynikiem 0,7 promila. Mężczyzna nie przyjął mandatu, więc za swój czyn odpowie przed sądem. To właśnie w takich sytuacjach policja sięga po wymierzoną karę przewidzianą przez Kodeks wykroczeń, bo jazda rowerem po alkoholu nie kończy się na pouczeniu.

Wczoraj kolejne dwa przypadki odnotowano na terenie gminy Zaleszany. Tam dwaj rowerzyści, każdy z blisko promilem alkoholu w organizmie, dostali mandaty po 2500 zł.

Sytuacja pokazuje, że nawet zwykła jazda rowerem po lokalnych drogach potrafi zamienić się w poważne zagrożenie, gdy kierujący wsiada na jednoślad po alkoholu. Policja przypomina, że taki wybór uderza nie tylko w samego rowerzystę, ale też w innych uczestników ruchu.

na podstawie: Policja Stalowa Wola.