W Stalowej Woli chór dostanie imię człowieka, który rozkochał miasto w śpiewie

W Stalowej Woli chór dostanie imię człowieka, który rozkochał miasto w śpiewie

FOT. Miejski Dom Kultury w Stalowej Woli

W Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli szykuje się wieczór z tych, które niosą w sobie coś więcej niż sam koncert. 20 czerwca o godz. 18.00 podczas uroczystości „Iść swoją drogą” Chór Lasowiacy przyjmie imię Alojzego Szopy, człowieka, który przez dekady współtworzył muzyczne życie miasta i dla wielu stalowowolan wciąż pozostaje po prostu Profesorem.

  • „Iść swoją drogą” i nazwisko, które wróci na chóralną mapę miasta
  • Alojzy Szopa nie tylko prowadził zespoły, ale potrafił rozbudzić całe pokolenia
  • Po ten wieczór warto sięgnąć wcześniej, bo wejściówki są bezpłatne

„Iść swoją drogą” i nazwisko, które wróci na chóralną mapę miasta

To będzie moment mocno osadzony w lokalnej pamięci. Szopa przez lata był jednym z tych ludzi, dzięki którym w Stalowej Woli kultura nie brzmiała jak dodatek do codzienności, tylko jak jej ważna część. W MDK pracował od 1954 do 2000 roku, a jego nazwisko przewija się przez całą historię miejscowych zespołów, orkiestr i scenicznych inicjatyw 🎶

Przyjechał ze Śląska, ale właśnie tutaj znalazł swój artystyczny dom. Był muzykiem, dyrygentem, kompozytorem, aranżerem, kapelmistrzem, akompaniatorem, śpiewakiem i kierownikiem artystycznym. Z czasem stał się jednym z tych twórców, którzy nie tylko prowadzą zespół, ale budują wokół niego wspólnotę.

Alojzy Szopa nie tylko prowadził zespoły, ale potrafił rozbudzić całe pokolenia

Jego droga do Stalowej Woli zaczęła się wcześniej. Uczył się w szkole muzycznej w Bytomiu , jeszcze jako uczeń grywał w kościołach, a zawodowo startował jako dyrygent chóru w Rudzie Śląskiej . Potem był wojskowy zespół pieśni i tańca w Krakowie kierowany przez Leopolda Kozłowskiego, gdzie Szopa działał jako wokalista, instrumentalista i asystent kierownika.

Po występie tego zespołu w Zakładowym Domu Kultury w Stalowej Woli dostał propozycję pracy od Leonarda Czepika. Przyjechał na rok, ale jak to bywa z miejscami, które wciągają na dłużej, został na lata.

To właśnie on współtworzył Zespół Pieśni i Tańca „Lasowiacy” i marzył, by lokalny folklor nie był tylko regionalną pamiątką, ale żywą, mocną wizytówką na wielkich scenach. Najpierw prowadził orkiestrę, w której grali również muzycy Filharmonii Rzeszowskiej, a potem stworzył kapelę, która do dziś towarzyszy „Lasowiakom”.

Powstały też kolejne formacje, w tym estradowi „Jędrusie”, później znani jako „J-69”. Szopa umiał stawiać wymagania, ale równie dobrze umiał dać młodym ludziom przestrzeń do muzycznego rozwoju. Właśnie dlatego przez lata wracał w opowieściach mieszkańców jako ktoś więcej niż tylko instruktor czy dyrygent.

„W miarę jak poznawałem to miasto, wciągało mnie tutaj właściwie wszystko. Było tu mnóstwo fantastycznych ludzi tworzących rodzinną atmosferę, bez której nie sposób mówić o twórczej działalności”

To zdanie z wywiadu z 1997 roku dobrze tłumaczy, dlaczego Stalowa Wola tak mocno wpisała się w jego życie. Nawet po przejściu na emeryturę w 1991 roku nadal współpracował z MDK, a po przeprowadzce do Krakowa w 2000 roku nie urwał kontaktu ze stalowowolskim środowiskiem artystycznym. Zmarł 6 listopada 2024 roku, miał 93 lata.

Po ten wieczór warto sięgnąć wcześniej, bo wejściówki są bezpłatne

Dla tych, którzy chcą być tego wieczoru na miejscu, ważna jest jedna konkretna sprawa: bezpłatne zaproszenia na wydarzenie można odebrać w sekretariacie MDK. To prosty klucz do udziału w koncercie, który poza muzyką niesie też bardzo osobisty lokalny gest pamięci ❤️

20 czerwca, godz. 18.00 w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli Chór Lasowiacy oficjalnie weźmie imię Alojzego Szopy. Bezpłatne zaproszenia są dostępne w sekretariacie MDK.

na podstawie: MDK w Stalowej Woli.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejski Dom Kultury w Stalowej Woli). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.