Pięć sądowych zakazów nie powstrzymało go przed jazdą. Zatrzymała go drogówka

Policjanci wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli zatrzymali po godz. 23 kierującego peugeotem, który wsiadł za kierownicę mimo obowiązujących go pięciu zakazów sądowych. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał ponad 0,3 promila alkoholu w organizmie.
W poniedziałek wieczorem, na ul. Spacerowej w Stalowej Woli, patrol drogówki zatrzymał do kontroli kierującego peugeotem. Za kierownicą siedział 21-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego.
Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiadał pięć aktywnych sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Dodatkowo przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 0,3 promila alkoholu.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Teraz ponownie odpowie przed sądem.
Zgodnie z treścią art. 244 kodeksu karnego - kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
na podstawie: KPP w Stalowej Woli.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Ulica jako scena. Stalowa Wola szuka ludzi do nowego teatru

Dwie uczennice usiadły w radiowozie i zajrzały za policyjne kulisy

W Rozwadowie wielkanocny stół połączył seniorów, urzędników i dziecięce wiersze

Rozwadów szykuje świąteczny jarmark z muzyką, smakami i rękodziełem

Dzieci z powiatu narysują Goscinnego. Biblioteka szykuje konkurs z nagrodami

Pierwszy społeczny opiekun zabytków w powiecie stawia na pamięć i stare nagrobki

Nowy, ogromny salon rowerowy w Rzeszowie. Ponad 500 rowerów i tor testowy dla klientów

W ZP–O zniknęły bariery, a pacjenci dostali nowe łazienki i sale terapii

Stalowowolskie śniadanie biznesowe pokazało, że zdrowie też buduje firmy

Seniorzy z Maziarni usłyszeli, jak oszuści polują na ich pieniądze

Volvo Car Poland z rekordem rejestracji w 2025 r. Nowości w ofercie na 2026 r. z myślą o dalszej elektryfikacji

Pijany kierowca Mazdy uciekał przed policją i próbował zniknąć w lesie

Pojechał tylko do sklepu, wrócił z zarzutami i policyjnym dozorem

