[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: KS Świt Szczecin – Stal Stalowa Wola 0:0
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: KS Świt Szczecin – Stal Stalowa Wola 0:0](/images/mecz/ks-swit-szczecin-stal-stalowa-wola-21032026-00.webp)
W sobotnie popołudnie w Szczecinie Stal Stalowa Wola wróciła do domu z jednym punktem po bezbramkowym remisie z KS Świt Szczecin. Wynik 0:0 dobrze oddaje obraz spotkania – było sporo walki, kilka naprawdę groźnych sytuacji i sporo nerwów, ale piłka uparcie nie chciała wpaść do siatki.
Dla Stali to remis, który trzeba przyjąć z szacunkiem, bo rywal był wyżej w tabeli i miał za sobą lepszy dorobek punktowy. Jednocześnie można mieć poczucie, że przy odrobinie większej precyzji goście mogli wrócić ze Skolwina z czymś więcej niż tylko podziałem punktów.
Początek z szansą Stali, potem coraz więcej walki
Mecz zaczął się od mocnego akcentu Stali. Już na początku Lukas Hrnciar znalazł się w świetnej sytuacji po rzucie rożnym, ale bramkarz gospodarzy popisał się bardzo dobrą interwencją i uratował Świt przed stratą gola. To był sygnał, że goście nie przyjechali do Szczecina tylko się bronić.
W 16. minucie Stal była o włos od prowadzenia. Po dośrodkowaniu Jakuba Kendzi Kacper Śpiewak uderzył głową, lecz piłka zatrzymała się na poprzeczce. Kibice ze Stalowej Woli mogli tylko złapać się za głowy, bo to była jedna z tych okazji, które aż proszą się o bramkę.
Z każdą kolejną minutą mecz stawał się coraz bardziej twardy i szarpany. Kartki zaczęły się sypać już w pierwszej połowie, a po przerwie emocje wcale nie opadły. Oba zespoły nie odpuszczały ani na centymetr, przez co płynnych akcji było niewiele, a gra często przenosiła się do środkowej strefy boiska.
Słupek, poprzeczka i zero z przodu
Po zmianie stron Świt częściej dochodził do głosu i kilka razy poważnie zagroził bramce Stali. Gospodarze byli blisko trafienia między innymi po strzale Mikołaja Lebedyńskiego, który obił słupek. To był moment, w którym gościom dopisało szczęście.
Stal też miała jednak swoje szanse na rozstrzygnięcie meczu. W końcówce Dawid Wolny trafił w słupek, a w powietrzu czuć było, że wszystko może jeszcze się odwrócić. Finalnie jednak zabrakło tego jednego dokładnego uderzenia, ostatniego podania albo lepszego ustawienia w polu karnym.
Bezbramkowy remis oznacza, że Stal dopisała do swojego konta kolejny punkt i ma ich teraz 29. Dla zespołu z ul. Hutniczej to wynik, który nie zmienia wszystkiego, ale w takiej walce na wyjeździe też potrafi mieć swoją wartość. Zwłaszcza że rywal z czołowej szóstki Betclic 2. ligi nie oddał nic za darmo.
Kibice ze Stalowej Woli mogą czuć lekki niedosyt po tych dwóch metalicznych momentach – poprzeczce Śpiewaka i słupku Wolnego – ale też pewien spokój. Stal pokazała w Szczecinie, że potrafi postawić się mocnemu przeciwnikowi. Teraz przed drużyną kolejne ważne sprawdziany, a najbliższy już za tydzień przeciwko Sandecji Nowy Sącz .
| KS Świt Szczecin | Statystyka | Stal Stalowa Wola |
|---|---|---|
| 0 | Gole | 0 |
Autor: redakcja sportowa stalowanews.pl
