Milo Mechanik wraca do Stalowej Woli. Wrzos szykuje spotkanie z twórcami

Milo Mechanik wraca do Stalowej Woli. Wrzos szykuje spotkanie z twórcami

FOT. Urząd Miasta Stalowej Woli

W Kinie Wrzos pojawi się animacja, która łączy dziecięcą ciekawość z lokalnym tropem. „Milo Mechanik” to spokojna opowieść o naprawianiu świata kawałek po kawałku, z humorem i wyraźnym edukacyjnym zacięciem. Najwięcej dzieje się jednak nie tylko na ekranie, ale też przed seansem, bo organizatorzy zaplanowali spotkanie z twórcami filmu. Dla Stalowej Woli to propozycja, w której kino spotyka się z rozpoznawalnym, własnym śladem.

  • Animacja zbudowana z drobnych spraw i dziecięcej ciekawości
  • Stalowa Wola ma tu swój własny ślad
  • Seanse dla najmłodszych i miejsce na rozmowę po projekcji

Animacja zbudowana z drobnych spraw i dziecięcej ciekawości

„Milo Mechanik” nie pędzi, nie krzyczy i nie goni za efektem. To opowieść spokojna, a przez to dobrze trafiająca do najmłodszych widzów, którzy dopiero uczą się porządkować świat wokół siebie. Bohaterem jest rezolutny mechanik, pomagający mieszkańcom „Majsterkowa” w codziennych kłopotach, tych małych i tych trochę większych.

Twórcy osadzili akcję w świecie pełnym narzędzi, śrubek, pojazdów i drobnych, charakterystycznych przedmiotów, które dzieci potrafią oglądać z niezwykłą uwagą. W tej animacji zabawa idzie ramię w ramię z nauką, a proste historie pokazują, jak działa otoczenie i dlaczego czasem trzeba coś rozebrać, sprawdzić, poprawić i złożyć od nowa.

Stalowa Wola ma tu swój własny ślad

Film ma dla Stalowej Woli znaczenie większe niż zwykły repertuarowy tytuł. To właśnie to miasto było jedną z głównych inspiracji dla twórców, a uważny widz może dostrzec na ekranie elementy odwołujące się do lokalnej przestrzeni. To nie jest przypadkowy trop, lecz wyraźny znak, że animacja wyrasta z miejsc i doświadczeń dobrze znanych autorom.

Z produkcją związani są twórcy, którzy często wracają do Stalowej Woli. Główny autor, Marcin Małek, spędził tu znaczną część życia, więc w filmie pobrzmiewa coś więcej niż tylko estetyczna inspiracja. Jest tu pamięć miejsca, przełożona na prostą, przyjazną dzieciom formę. Dla rodzin może to być dodatkowy powód, by spojrzeć na seans nie tylko jak na rozrywkę, ale też na spotkanie z historią opowiedzianą bardzo blisko domu.

W programie znalazły się dwa odcinki:

  • „Zepsuta koparka” – historia Karoliny, mamy i operatorki koparki, która mierzy się z awarią swojej maszyny
  • „Wóz strażacki w tarapatach” – opowieść o Helence, jej niesfornej żółwiczce oraz interwencji strażaka Krzysia i samego Milo

Seanse dla najmłodszych i miejsce na rozmowę po projekcji

Organizatorzy podkreślają, że film jest kierowany do dzieci od 2. roku życia, z myślą przede wszystkim o przedszkolakach. To ważna informacja dla rodziców i opiekunów, bo czas trwania wydarzenia jest krótki, a forma nie powinna męczyć młodszych widzów. Sam seans trwa 30 minut, a po nim przewidziano jeszcze 10 minut spotkania z twórcami.

Podczas tej rozmowy mają paść kulisy powstawania animacji oraz opowieść o źródłach inspiracji. To właśnie taki dodatek często nadaje wydarzeniu pełniejszy sens – dziecko ogląda film, a dorośli dostają szansę zobaczyć, jak rodzi się produkcja osadzona w lokalnym kontekście.

Seanse zaplanowano w Kinie Wrzos na następujące terminy:

  • 26 kwietnia – godz. 12:00
  • 3 maja – godz. 15:00
  • 9 maja – godz. 12:00

Bilety kosztują 10 zł. W przypadku grup i przedszkoli organizatorzy proszą o kontakt z Łukaszem Rostojkiem pod numerem 661 274 760 lub na adres poczty elektronicznej [email protected].

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Stalowej Woli). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.