Malowane dziedzictwo - w Stalowej Woli odkrywają tajemnice huculskich ornamentów

Malowane dziedzictwo - w Stalowej Woli odkrywają tajemnice huculskich ornamentów

W bibliotece na osiedlu Hutnik kolor zaczął mówić własnym głosem. Nie było tam suchych wykładów o etnografii - za to pojawiły się ręce zanurzone w farbie, wzory snute z pamięci i opowieści o ludziach, którzy wiedzieli, że świat bez ornamentu jest po prostu uboższy.

  • Huculskie wzory trafiły pod ręce stalowowolan
  • Malowanie jako spotkanie z pamięcią
  • Kiedy i gdzie szukać podobnych spotkań

Huculskie wzory trafiły pod ręce stalowowolan

Warsztaty w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli to nie kolejna lekcja regionalizmu z podręcznika. Uczestnicy siadali do drewnianych desek i przenosili na nie motywy, które kiedyś zdobiły łemkowskie i huculskie chaty - gwiazdy, rozety, stylizowane kwiaty i geometryczne labirynty. Każdy kolor miał swoje znaczenie: czerwień ochroniła przed złem, zieleń przywoływała naturę, żółć symbolizowało słońce.

„Ornament huculski to nie tylko dekoracja - to język, którym mówiliśmy o świecie, zanim pojawiły się słowa" - podkreślali prowadzący, nawiązując do tradycji, które w Karpatach pielęgnowano przez pokolenia.

Malowanie jako spotkanie z pamięcią

Co ciekawe, warsztaty nie wymagały żadnego przygotowania artystycznego. Wystarczyło przyjść z otwartą głową - resztę dostarczyła atmosfera. Wzory przekazywano ustnie, z rąk do rąk, bez sztywnych wzorów. Jedni wracali do motywów znanych z babcińskich skrzyń, inni odkrywali je po raz pierwszy, zaskakiwani, jak bardzo współczesne mogą wyglądać XIX-wieczne inspiracje.

Powstałe prace to nie muzealne eksponaty - to żywe obiekty, które uczestnicy zabrali do domów. Niektórzy planowali wykorzystać je jako dekoracje, inni - jako początek dłuższej przygody z sztuką ludową.

Kiedy i gdzie szukać podobnych spotkań

Biblioteka przy ul. K. Pułaskiego 3 regularnie organizuje warsztaty łączące tradycję z nowoczesnym podejściem do kultury. Wstęp na większość wydarzeń jest bezpłatny, a zapisy prowadzone są tradycyjnie - telefonicznie lub osobiście w filiach.

Warto śledzić terminy, bo miejsca rozchodzą się szybko. A jeśli przegapisz malowanie - zawsze znajdzie się coś innego: czytanie na głos, spotkanie z pisarzem, albo kolejna szansa, by przenieść na papier to, co kiedyś malowano na drewnie.

🎨📚

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna.