12-latek na hulajnodze uderzył w auto - finał kosztował matkę 1050 zł

12-latek na hulajnodze uderzył w auto - finał kosztował matkę 1050 zł

FOT. Policja Stalowa Wola

Na przejściu dla pieszych w Stalowej Woli 12-latek na hulajnodze elektrycznej uderzył w samochód osobowy. Choć nikt nie wymagał pomocy medycznej, sprawa zakończyła się mandatami dla matki chłopca i sprawą, którą zajmie się sąd rodzinny.

Do zdarzenia doszło w piątek przy ul. Komisji Edukacji Narodowej. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli dostał zgłoszenie o kolizji z udziałem samochodu osobowego i hulajnogi elektrycznej, po czym na miejsce skierowano patrol.

Policjanci ustalili, że kierowca Hyundaia zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić użytkownika hulajnogi elektrycznej. Gdy ruszył i był już na środku przejścia, w prawą stronę przedniego zderzaka samochodu uderzył kolejny użytkownik hulajnogi.

Okazało się, że był to 12-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Chłopiec jechał bez wymaganego kasku ochronnego, a z uwagi na wiek nie powinien w ogóle kierować takim pojazdem. Na miejsce przyjechała jego matka. Nikomu nic się nie stało i pomoc medyczna nie była potrzebna, ale funkcjonariusze sporządzili pełną dokumentację zdarzenia.

Sprawa trafiła do ogniwa do spraw wykroczeń. Po zakończeniu czynności policjanci nałożyli na matkę 12-latka mandaty na łączną kwotę 1050 złotych. Kobieta została ukarana za udostępnienie pojazdu osobie nieuprawnionej do kierowania oraz za brak kasku ochronnego u dziecka.

Do sądu rodzinnego trafi też informacja o czynach popełnionych przez 12-latka - spowodowaniu kolizji drogowej i kierowaniu hulajnogą elektryczną bez wymaganych uprawnień.

Hulajnogą elektryczną po drodze publicznej może kierować osoba, która ukończyła 13 lat i ma kartę rowerową albo odpowiednie uprawnienia. Dodatkowo kierujący hulajnogą elektryczną, który nie ukończył 16 lat, ma obowiązek korzystania z kasku ochronnego.

Policja przypomina też, że konsekwencje udostępnienia pojazdu osobie nieuprawnionej ponosi właściciel, posiadacz albo użytkownik pojazdu. Za takie wykroczenie grozi mandat od 1000 zł do 5000 zł.

To właśnie ten przypadek pokazuje, jak szybko zwykły przejazd hulajnogą może zamienić się w kosztowny i wstydliwy problem. W Stalowej Woli skończyło się bez obrażeń, ale finał i tak okazał się bardzo surowy.

na podstawie: Policja Stalowa Wola.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Stalowa Wola). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.