14-latkowie pomalowali plac zabaw w Stalowej Woli. Sprawa trafiła do sądu

14-latkowie pomalowali plac zabaw w Stalowej Woli. Sprawa trafiła do sądu

Napisy wykonane mazakami i farbą w sprayu pojawiły się na wielofunkcyjnym zestawie zabawowym przy ulicy Popiełuszki w Stalowej Woli. Policjanci ustalili, że za zniszczeniem odpowiadają dwaj 14-latkowie. Materiały sprawy trafiły już do sądu rodzinnego.

W lipcu stalowowolscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zniszczenia placu zabaw. Sprawcy nanieśli napisy na elemencie nazywanym potocznie zamkiem. Do zgłoszenia dołączono nagranie z monitoringu.

Czynności prowadzili funkcjonariusze z Zespołu Profilaktyki Społecznej, Nieletnich i Patologii Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli. Na podstawie utrwalonego wizerunku ustalili tożsamość chłopców. Okazało się, że są to dwaj 14-latkowie, którzy użyli mazaków oraz farby w sprayu.

Zgromadzony materiał został przekazany do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli, Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. To sąd zdecyduje, jakie środki wychowawcze zastosuje wobec nieletnich.

Policja przypomina, że osoby nieletnie nie pozostają bezkarne, jeśli popełniają czyny karalne albo wykazują przejawy demoralizacji. Ich sytuację reguluje ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, a sprawa może trafić do sądu rodzinnego. Możliwe środki wychowawcze obejmują różne formy oddziaływania, zależnie od ustaleń sądu.

Odpowiedzialność nieletniego za czyn karalny nie wyłącza odpowiedzialności rodziców za wyrządzoną szkodę. W tym przypadku monitoring pozwolił policjantom szybko ustalić osoby podejrzewane o pomalowanie urządzenia. Trudno uznać takie zachowanie za niewinny żart - koszt naprawy i decyzję o konsekwencjach pozostawiono teraz sądowi rodzinnemu.

na podstawie: KPP w Stalowej Woli.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji