Najpierw dachowanie pod Maziarnią, potem potrącenie motocyklisty w Stalowej Woli

Najpierw dachowanie pod Maziarnią, potem potrącenie motocyklisty w Stalowej Woli

FOT. KPP w Stalowej Woli

Seat przewrócił się na dach po próbie ominięcia zwierzyny leśnej, a kilka godzin później w Stalowej Woli Toyota wjechała w motocyklistę na skrzyżowaniu z ul. Sandomierską. W obu zdarzeniach nikt nie odniósł poważnych obrażeń, ale policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli mieli tego dnia pełne ręce roboty.

Do pierwszego zdarzenia doszło po godzinie 9 w Maziarni. Z ustaleń policjantów wynika, że 27-letnia kierująca Seatem, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzyną leśną, straciła panowanie nad autem. Samochód dachował, a kobieta trafiła do szpitala na badania i pozostała tam na obserwacji.

Kolejne zgłoszenie wpłynęło po godzinie 11 z ul. Sandomierskiej w Stalowej Woli. 69-letnia kierująca Toyotą zatrzymała się przed znakiem STOP, a potem włączając się do ruchu nie ustąpiła pierwszeństwa prawidłowo jadącemu motocykliście. Doszło do zderzenia pojazdów. Tym razem nikt nie został ranny. Badanie trzeźwości wykazało, że oboje uczestnicy byli trzeźwi, a sprawczyni kolizji dostała mandat.

Jak podaje Policja, “Apelujemy o ostrożność i przestrzeganie przepisów drogowych”.

To był dzień, który pokazuje, jak szybko zwykły manewr może zamienić się w poważne zagrożenie na drodze. W jednym przypadku wystarczył odruch przy zwierzynie leśnej, w drugim chwila nieuwagi przy znaku STOP - i skończyło się dachowaniem oraz potrąceniem motocyklisty.

na podstawie: Policja Stalowa Wola.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Stalowej Woli). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.