Fałszywa policjantka uderzyła dwa razy - kobiety nie pękły

Fałszywa policjantka uderzyła dwa razy - kobiety nie pękły

FOT. Policja Stalowa Wola

Dwie mieszkanki powiatu stalowowolskiego usłyszały w słuchawce dramatyczne historie o rzekomym wypadku i usiłowaniu zabójstwa, ale obie zachowały zimną krew. Oszustka podająca się za policjantkę próbowała wyciągnąć pieniądze od kobiety ze Stalowej Woli i mieszkanki gminy Pysznica. Obie rozmowę przerwały i nie dały się zmanipulować.

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Stalowej Woli, do obu kobiet zadzwoniła ta sama schematyczna rozmówczyni, choć za każdym razem przedstawiała inną wersję zdarzeń. W pierwszym wariancie mówiła o synu, który miał spowodować wypadek i potrzebować pieniędzy na polubowne załatwienie sprawy. W drugim przekonywała, że syn miał odpowiadać za usiłowanie zabójstwa po celowym wjechaniu samochodem w inną osobę.

Mieszkanki nie uwierzyły w tę historię. Zachowały czujność, rozłączyły połączenia i nie przekazały żadnych pieniędzy. To właśnie taka reakcja zatrzymała oszustwo, zanim nabrało tempa.

Policja ponawia apel o ostrożność. Oszuści potrafią podawać się za córkę, syna, wnuczka, policjanta albo urzędnika, ale cel zawsze pozostaje ten sam - wyłudzenie oszczędności. Mundurowi przypominają też, by nie przekazywać gotówki osobom obcym i każdą taką informację sprawdzać osobno, bez presji i bez pośpiechu.

Funkcjonariusze zwracają się również do młodszych mieszkańców powiatu. To oni często jako pierwsi mogą ostrzec rodziców, dziadków i sąsiadów przed takim telefonem. Jedna krótka rozmowa ostrzegawcza potrafi uchronić rodzinę przed stratą pieniędzy.

To był klasyczny test na emocje, a dwie kobiety z powiatu zdały go bezbłędnie - gdyby uwierzyły w telefon, oszuści mieliby otwartą drogę do cudzych oszczędności.

na podstawie: KPP w Stalowej Woli.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Stalowa Wola). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.